Strona główna

przyśnij mi się




Rozmawiamy ciągle i mówię Ci, że czekam na znak: no i jak jest po śmierci?

NIe odzywasz się jednak i nie wiem wcale czy dlatego, że pływasz gdzieś z delfinami, jak zarzekałaś się ostatnio na szpitalnym łóżku, czy po prostu NIC TAM NIE MA?

Tymczasem śniłaś się naszej ulubionej doktor od zębów. Nie zdążyłam jej nic opowiedzieć o pogrzebie jeszcze, a ona już opisała mi szczegóły. Ponoć zaśmiewałaś się z tej przechodzonej lafiryndy co stała z prawej i z twojej nieco zdegenerowanej klienteli co stawiła się w komplecie z szanowną korporacją.

Wiesz, kochaliśmy Cię wszyscy.
Ja, Lafirynda i korporacja.

Tymczasem daj już znak, bo trochę się niecierpliwię.





p.s. Twój fryzjer też był i płakał, że to nie on ostrzygł Cię te parę dni wcześniej.






njork 2005-10-17 00:22:54
skomentuj (5)