| njorkblog - archiwum: oh jamaica very nice |
| Strona główna |
oh jamaica very niceTaka jest Jamajka. Taka, że nad hamakami pocięte liśćmi niebo jest granatowe. Taka, że nasze drzewo oplata wijący się kaktus, ma zakwitnąć dziś na jedną noc, tłuste pąki kokoszą się pod gałęzią i jeśli pękną przed zmrokiem obsypią nas pyłem słodkim, zwabią pszczoły i te nocne latarenki, których nazwy nie znamy. Andy kucharz gotuje dla nas swój kokosowy ryż z fasolą i słodkowodnego homara. Sieka czosnek, kruszy liście. Pimiento, które dodaje snuje mi się dookoła nosa gdy idę teraz placem Konstytucji. Teraz chcemy jeść tylko po jamajsku, kupujemy jednego patata w hipermarkecie i przyprawiamy go pieszczotliwie. Patrzymy na ludzi za ogrodzeniem: są tacy biali, biali, biali. Na pasiastych leżakach nabierają koloru, chcą być rasta, chociaż nikt z mieszkańców nie ma prawa do nich wejść i rozmawiać o sobie. Andy kucharz robi salta na piasku, ja oddaję moją maskę przygodnym dzieciakom, kłócą się głośno kto pierwszy nurkuje. Jedno z dzieci jest golutkie, długo wstydzi się podejść. Lubi chipsy bananowe. Tyk tyk tyk czas odmierza hamakowa wskazówka. We Frankfurcie na lotnisku szczekają na nas policyjne psy: ryż z kokosem i pimiento pachnie przez miesiąc jeszcze. njork 2006-04-12 22:28:12 skomentuj (4) |