Strona główna

klepsydra


Pisałam dziś klepsydrę o mojej ukochanej. Do gazety pisałam, bo ukochana ważną osoba była i gazecie wypadało odnotować, że już nie jest.

Nie wpadałam w patos, nie używałam wielkich słów o pamięci, nie wołałam że będzie żyła wiecznie w sercach. Żadnych takich, ogładzonych, powtarzalnych.

Kartka leżała całą noc dojrzewając.
Rano celowo omijałam ją wzrokiem.
Po południu wykreśliłam wszystkie osobiste słowa.
Wieczorem dodałam należny szacunek.


W głowie powstała biografia w trzech tomach. Ale tylko jedna kolumna dla czytelników.







njork 2005-11-14 21:34:30
skomentuj (6)